3

Kilka przemyśleń

Pozostaje mi gorzko zapłakać…
Długo myślałem nad pierwszym zdaniem tego wpisu i tylko to trafiło do mojej głowy na tyle przekonująco by zebrać się do szczerego podsumowania tego jałowego pod względem zarobku okresu, który nastał szybciej niż myślałem.
Wpis ten będzie dłuższym wstępem do planowanego przez mnie raportu z mojej drogi do założonego celu, ale już teraz zapraszam do zapoznania się z całością.

Od wielu, wielu lat obserwuje to co się dzieje jeżeli chodzi o zarobek w Internecie i tak źle nie było jeszcze nigdy…
Ale dlaczego łzy ? Eh.., powodów jest kilka:

– Niestety, stawki w AdSense są coraz gorsze i w niektórych niszach zbliżają się do granicy opłacalności. Zresztą jeżeli mam być szczery to polski rynek jest obecnie tak żałosny, że na trafficu pochodzącym z ojczyzny praktycznie nie da się zarobić,

-Era gimbusów wszechobecnych na fejsbuniu skończyła się i nastała nowa jeszcze gorsza od poprzedniej opierająca się na tinderze (chociaż ten już chyba też jest passé), snapie, pokemonach i innych mobilnych wynalazkach, które ograniczają nasz świat zewnętrzny do minimum.Generalnie nawet bym nie płakał, ale te stawki i dostosowanie reklam mobilnych wciąż jest tak biedne :(.

-Allegro tętniące kiedyś życiem w zakładce „Internet” dzisiaj mogłoby tą zakładkę wykasować bowiem nie dzieje się tam NIC.
Ostatnio dostałem takiego oto emaila, którego pozwolę sobie zacytować:

… przyznam szczerze, ze jeszcze nic nie kupilem praktycznie zero odzewu na forum a na allegro same gotowce albo skrypty. Na zagranicznych giełdach tez slabo albo wysokie ceny – to juz chyba inne czasy niz dwa lata temu 😀 …

Teraz trzeba łożyć 10, 20, 50 krotnie większy wysiłek by kupić bądź sprzedać coś za godziwą kwotę o przyzwoitych statystykach i perspektywach, kiedy jeszcze 5 lat temu, ciekawych i dających zarobić ofert nie brakowało na rynku.

-SubSMS ? Naprawdę ?!
Przeglądam czasami dzienniki „prac” na forach typu zarabiam.com czy make-cash  i burzy się we mnie wszystko jak widzę co tam się wyprawia. Jak się okazuje dzisiaj wystarczy kupić 100 kont na fejsbuniu, odpalić armie botów i czekać na jeleni a i to się ludziom nie chce. Nie rozumiem ludzi którzy przy dniówce rzędu 150 zł za kilka h pracy nagle schodzą do 0, bo: „nie miałem czasu”, „były wakacje”, „jeszcze tylko jeden meczyk w CS-a” …
Kiedyś by wejść na dniówkę 150 zł trzeba było nieźle zapierniczać, a zarobione pieniążki rodziły taką satysfakcję, że napędzały do pracy. Dzisiaj lenistwo dosięga na każdej płaszczyźnie.

-Jeżeli wcześniej narzekaliście na inwazyjne banery na stronach, to wszystkich sub-smsowych wyjadaczy powinniście spalić na stosie,

-SEO ? Czy ono jeszcze istnieje ?!
Od jakiegoś czasu Google radzi sobie zupełnie inaczej przy ocenianiu stron internetowych i dawne praktyki teraz mogą przynieść jedynie dużo szkód. W zapomnienie poszły powszechnie używane narzędzia tj. Xrumer, ScrapeBox czy SEnuke – Google wkońcu postawiło na jakość odnośników i bez odpowiednich, starannie dobranych list nie wybijemy się nigdzie.
Dla mnie oznacza to niestety jedno – konieczność ręcznego linkowania i poświęcania większej ilości czasu na pozycjonowanie. W przypadku gdy ktoś tak jak ja posiada kilkanaście stron internetowych, musiałbym cały swój wolny czas spędzać na zdobywanie odnośników by pozyskać jakiś sensowny traffic i co za tym idzie zarobki.

 

Sposoby zarabiania w internecie zawsze się zmieniały i będą się zmieniać, ale tak niezdrowych transakcji na linii reklamodawca – wydawca nie było jeszcze nigdy. Pozostaje mieć nadzieje, że sytuacja wkrótce ulegnie zmianie.

3 thoughts on “Kilka przemyśleń

  1. nie peniaj stary dla tych co potrafia pracowac praca zawzsze bedzie, a ze czasem sa wzloty i upadki to normalka, glowa do gory sam mam teraz wiecej zapier** niz kiedys ale nie narzekam bo to daje mi satysfakcje te zarobione pieniazki
    pozdro

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

CommentLuv badge